Kolarska czasówka okazała się szczęśliwa dla Polaków. Ania Harkowska wyjechała na trasę chora, bez rozgrzewki i martwiąc o rower, który właśnie jest naprawiany przed wyścigiem ze startu wspólnego. To wszystko jednak nie przeszkodziło jej w zdobyciu srebrnego medalu paraolimpijskiego.


- Naprawdę fatalnie mi się jechało, na początku było jakieś zamieszanie organizacyjne, miejsce czekania na start pozostawiało wiele do życzenia, no i jechałam bez rozgrzewki- mówiła Anna Harkowska, która na dystansie 20km ustąpiła jedynie Sarah Storey
-Nie sądzę, żeby Sarah była w tym sezonie do pokonania- mówił trener Ani, która miała do Brytyjki ponad 1min i 30 sekund straty.
W medal Ani Harkowskiej najbardziej wierzył Arkadiusz Skrzypiński
- Jeśli nie torze, to na szosie, ale medal na pewno będzie- mówił szczeciński handbiker, który dzisiaj również startował, chociaż nie walczył o medale.
- Dzisiejszy start był świetnym przepaleniem przed jutrzejszym wyścigiem. Pojechałem równym tempem. Jechałem swoje i dobrze się czuję. Jestem gotowy na jutro- zapewnił Skrzypiński
O medal skutecznie walczył za to Rafał Wilk, który po czasówce rozgrywanej w upale i na płaskiej trasie bez trudu sięgnął po raz trzeci w karierze po paraolimpijskie złoto.
- Do takich warunków klimatycznych się przygotowywałem. Tak naprawdę lubię jeździć w upale. Trasę też wcześniej poznałem więc byłem przygotowany właśnie do takiej, a w czasówce przygotowanie jest najważniejsze.

IB